Mohammad Aref Szahbachsz został stracony w sobotę 7 listopada. Władze Iranu oskarżyły go o udział w zbrojnym ataku na posterunek policji w mieście Chasz w prowincji Sistan i Beludżystan – podała AFP za agencją Mizan, związaną z irańskim wymiarem sprawiedliwości.

Sistan i Beludżystan, graniczący z Pakistanem i Afganistanem, należy do najbiedniejszych i najbardziej niestabilnych regionów Iranu. Zamieszkuje go liczna mniejszość beludżyjska, w większości sunnicka. We wrześniu i październiku nasiliły się tam starcia sił bezpieczeństwa z ugrupowaniami zbrojnymi i przemytnikami.

Zobacz wideo Globalne szachy. Trump, Chiny, Iran, Ukraina

Mężczyznę skazano za zbrojny bunt i zbrodnie przeciwko porządkowi społecznemu

Według irańskich władz Mohammad Aref Szahbachsz był powiązany z Dżajsz al-Adl (Armia Sprawiedliwości), sunnickim ugrupowaniem separatystycznym uznawanym przez Iran – obok m.in. USA, Rosji i Chin – za organizację terrorystyczną. Mężczyznę skazano za zbrojny bunt przeciwko Republice Islamskiej oraz zbrodnie przeciwko porządkowi społecznemu.

W ataku na posterunek policji w Chasz zginęło lub zostało rannych kilku funkcjonariuszy. Nie podano, kiedy do niego doszło.

691 egzekucji w Iranie od początku roku

Według raportu organizacji Iran Human Rights (IHRNGO) z siedzibą w Norwegii w październiku stracono w Iranie co najmniej 77 osób, w tym 39 skazanych za zabójstwo, 31 za przestępstwa narkotykowe i sześć za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu państwa. Wśród straconych było trzech uczestników styczniowych protestów antyrządowych. Organizacja podkreśliła, że irańskie władze oficjalnie poinformowały jedynie o 13 z 77 egzekucji.

Od początku roku do końca października IHRNGO odnotowała 691 egzekucji, w tym 36 uczestników protestów, 15 więźniów politycznych i 17 osób oskarżonych o szpiegostwo lub współpracę z obcymi państwami. Wśród straconych były 23 kobiety i 28 cudzoziemców. Trzy osoby były niepełnoletnie w chwili popełnienia zarzucanych im czynów. Według Amnesty International Iran wykonuje najwięcej wyroków śmierci na świecie po Chinach.

Źródło: PAP

Redagował Jan Latała

Udział