-
Bobry w Gorlicach zbudowały na rzece Sękówce tamę o wysokości przekraczającej pół metra, która przyciąga uwagę przechodniów.
-
Tama powstała z miejscowych materiałów takich jak gałęzie, konary, drewno oraz błoto, a jej budowa wpływa na przepływ i akumulację wody w rzece.
-
W Polsce obowiązuje zakaz niszczenia tam bobrowych i krzywdzenia bobrów, a przypadki ich usunięcia wymagają decyzji odpowiednich organów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Bobry na dobre zadomowiły się nad rzeką Sękówką w Beskidzie Niskim, a ślady ich działalności stały się coraz wyraźniejsze. Na rzece płynącej w południowej Polsce powstała tama złożona z gałęzi, konarów i kawałków drewna, której wysokość przekroczyła już pół metra.
Teraz jest czas na wzmacnianie konstrukcji i gromadzenie zapasów. Tama powstaje w czasie, gdy w okolicznych rzekach odnotowuje się rekordowo niski stan wody – zauważa portal Halo Gorlice.
Wielka tama bobrowa w południowej Polsce
Bobry występują w regionie Gorlic i Beskidu Niskiego od lat, również ich obecność nad Sękówką nie jest tajemnicą.
Do budowy tamy w Beskidzie Niskim zwierzęta wykorzystały najprawdopodobniej materiały znajdujące się w najbliższej okolicy. Ścięły niewielkie drzewa, odgryzają też gałęzie, a następnie przenoszą je i układają warstwami, stopniowo wzmacniając już i tak sporą konstrukcję. Szczeliny między elementami mogą wypełniać błotem, mułem i roślinnością, dzięki czemu tama skuteczniej zatrzymuje wodę.
Budowla, jaką postawiły w Gorlicach, wpływa na warunki hydrologiczne rzeki. Woda może gromadzić się przed tamą, a jej przepływ – ulegać zmianie. W ten sposób bobry przekształcają fragment Sękówki, tworząc środowisko odpowiadające potrzebom nie tylko własnym, ale i innych zwierząt i roślin.
Tamy to przemyślane konstrukcje
Bobrowe budowle potrafią zmieniać stosunki wodne na danym terenie. Taka tama spowalnia przepływ wody i sprzyja jej zatrzymywaniu w środowisku, co może pomagać w okresach suszy oraz zwiększać wilgotność gleby i zasoby wód gruntowych.
Powstające rozlewiska tworzą również nowe siedliska dla zwierząt, zwiększając tym samym lokalną bioróżnorodność. Tama może także zatrzymywać część osadów niesionych przez nurt.
Konstrukcje są dla bobrów sposobem na przystosowanie rzeki do własnych potrzeb. Zwierzęta piętrzą wodę, aby zapewnić sobie odpowiednią głębokość i bezpieczne przemieszczanie się. Woda utrudnia drapieżnikom dostęp do ich schronień, a podwodne wejścia do nor i żeremi pozwalają im chronić się przed zagrożeniami.
Zakaz niszczenia tam i krzywdzenia bobrów
W Polsce nie wolno naruszać ani niszczyć tam bobrowych. Bóbr jest objęty częściową ochroną, która zabrania nie tylko ingerencji w ich pracę, ale i nękania i zadawania cierpienia tym zwierzętom.
Zdarza się jednak, że gminy lub zarządcy miast nie są zadowolone z obecności i bobrów i wówczas kierują apel o ich usunięcie do inspektoratów środowiskowych.
Właściwym organem jest regionalny dyrektor ochrony środowiska (RDOŚ). W przypadku działań związanych z utrzymaniem wód znaczenie mają również kompetencje Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.
Na razie w przypadku tamy na Sękówce nie pojawiły się doniesienia o potrzebie przesiedlenia bobrów czy zniszczeniu ich okazałej konstrukcji.


