Ministerstwo Obrony Mołdawii podało w sobotę nad ranem, że krajowy zintegrowany system monitorowania zidentyfikował kilka dronów przelatujących w pobliżu miejscowości Anenii Noi, Stefan Voda, Tudora i Causeni.
Dodano potem, że w rejonach wiejskich Crocmaz, Stefan Voda, Delacau, Puhaceni, Anenii Noi, Bozieni, Hîncesti, a także w miejscowościach Dubovca, Constantinovca, Causeni „słychać było kilka eksplozji”. „Apelujemy do obywateli, którzy znajdą niezidentyfikowane przedmioty lub ich fragmenty, aby ich nie dotykali, nie ruszali i dzwonili pod numer 112” – dodano.
Służba Operacji Powietrznych mołdawskiej armii potwierdziła później, że pomiędzy godz. 7.45 a 8.00 pięć bezzałogowych statków powietrznych naruszyło przestrzeń powietrzną.
„Potępiam dzisiejszy poranny atak Rosji na Ukrainę. Jej wojna niebezpiecznie sięga Mołdawii. (…) Moskwa naraża życie ludzi w całej Europie i musi zostać powstrzymana” – napisał na portalu X prezydentka Mołdawii Maia Sandu.
Drony w Mołdawii. Znaleziono ich fragmenty
Z informacji przekazanych przez policję wynika, że fragmenty dronów znaleziono m.in. na obrzeżach miasta Causeni, a także w pobliżu miejscowości Dubovca i Hîncesti i w rejonie Anenii Noi, pomiędzy wioskami Delacau i Puhaceni.
„W tym samym czasie, w pobliżu miejscowości Crocmaz w rejonie Stefan Voda, zgłoszono eksplozję na polu winorośli, w pobliżu budynku rolniczego. Nie zgłoszono żadnych ofiar. W wyniku zdarzenia doszło do pożaru roślinności, a okna budynku zostały uszkodzone” – czytamy.
Naruszenia przestrzeni powietrznej przez Rosję
Nie są to pierwsze tego typu incydenty w Mołdawii. Zaledwie w czwartek MSZ tego kraju wezwał ambasadora Rosji, Olega Ozierowa. Dzień wcześniej trzy drony naruszyły przestrzeń powietrzną kraju w pobliżu granicy z separatystycznym regionem Naddniestrze. Jeden z nich rozbił się i eksplodował na niezabudowanym terenie w pobliżu wsi Hirbovat w rejonie Anenii Noi. Kilka godzin później wykryty został kolejny bezzałogowiec w rejonie Dubosary.
Trzeci dron spadł wieczorem w pobliżu trasy łączącej miejscowości Ivancea i Branesti w rejonie Orgiejów, prawdopodobnie po uderzeniu w drzewa. Według wstępnych ustaleń ministerstwa obrony maszyna mogła być rosyjskim dronem typu Gerań, wyposażonym w silnik odrzutowy.
Według mołdawskiego resortu obrony od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku przestrzeń powietrzna Mołdawii była naruszana ponad 80 razy przez rosyjskie rakiety i drony. W tym roku, do 24 września, odnotowano 44 takie incydenty.
Mołdawskie MSZ wielokrotnie wzywało ambasadora Ozierowa w związku z incydentami z udziałem dronów na terytorium kraju. Rosyjski dyplomata nie wykluczał, że część bezzałogowców przelatujących nad Mołdawią może być rosyjska, twierdził jednak, że celem Rosji była Ukraina, a nie Mołdawia.
Źródło: PAP


