„Belgia, Czechy, Niemcy, Estonia, Irlandia, Francja, Chorwacja, Łotwa, Litwa, Luksemburg, Holandia, Polska, Rumunia, Słowenia i Finlandia są narażone na presję migracyjną. (…) Te państwa członkowskie będą miały priorytetowy dostęp do Stałego Zestawu Narzędzi Wsparcia Migracji UE , ich sytuacja będzie monitorowana i może zostać poddana ponownej ocenie w przyspieszonym trybie, w zależności od zmian” – przekazała w piątkowym komunikacie Komisja Europejska.
Jak dodano, Bułgaria, Czechy, Estonia, Chorwacja, Austria i Polska „stoją w obliczu poważnej sytuacji migracyjnej z powodu kumulującej się presji ostatnich pięciu lat”. „Będą one miały możliwość zwrócenia się do Rady Unii Europejskiej o przyznanie im pełnego lub częściowego odliczenia od składek na Fundusz Solidarności w nadchodzącym roku” – czytamy.
„Sytuacja Polski nie zmieniła się”
– Polska jest oczywiście w gronie państw członkowskich, które mierzą się z poważną sytuacją migracyjną. Wynika to z faktu, że Polska przyjęła osoby korzystające z ochrony czasowej, przybyłych z Ukrainy. Ponadto stoi przed wyzwaniami związanymi z wykorzystywaniem migracji jako narzędzia nacisku na granicy – powiedział unijny komisarz ds. wewnętrznych Magnus Brunner.
– Pod tym względem sytuacja Polski (…) nie zmieniła się od zeszłego roku. W związku z dzisiejszą decyzją Polska może zatem zwrócić się do Rady UE o obniżenie wkładu w ramach mechanizmu solidarnościowego, a Rada podejmie w tej sprawie stosowną decyzję – zaznaczył komisarz.
Już wcześniejsze nieoficjalne informacje wskazywały, że Polska może być zwolniona na kolejny rok z zawartego w pakcie azylowo-migracyjnym obowiązku przyjmowania migrantów lub opłaty za odmowę ich przyjęcia. Polska jest zwolniona z tego mechanizmu do końca bieżącego roku.
Na 2026 r. KE ogłosiła relokację 21 tys. osób i wkład państw w wysokości 420 mln euro. Państwa unijne zobowiązały się jednak do relokacji ledwie niecałych 9 tys. osób, z czego najwięcej miały przyjąć Niemcy – 4,5 tys. osób. W praktyce Berlin wziął na siebie rozpatrywanie wniosków azylowych osób, które przybyły do Niemiec z Włoch i Grecji. Zgodnie z unijnym prawem taki obowiązek spoczywa na pierwszym państwie w UE, do którego dotarł migrant.
Komisja Europejska: Liczba nielegalnych przekroczeń granic spadła
Według Komisji Europejskiej „sytuacja migracyjna w UE stale się poprawia”. „Liczba nielegalnych przekroczeń granic spadła o ponad połowę w ciągu ostatnich dwóch lat, a w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku odnotowano kolejny spadek o ponad jedną trzecią” – zaznaczono.
Komisja Europejska podkreśla też, że „mechanizm solidarności jest jednocześnie obowiązkowy i elastyczny”.
„Oznacza to, że państwa członkowskie mogą wybrać formę, w jakiej będą partycypować w „puli solidarności”. Nie nakłada on obowiązku relokacji i żadne państwo członkowskie nie jest zobowiązane do jej przeprowadzania. Solidarność może przybierać formę „solidarności międzyludzkiej” (przesiedlenia lub kompensaty odpowiedzialności), wkładu finansowego lub alternatywnych środków (np. wsparcia kadrowego i rzeczowego)” – czytamy.
Współautor: z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)


