W czwartek w wieczornym orędziu prezydent Karol Nawrocki poinformował, że podpisał przygotowaną przez rząd Donalda Tuska ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Prezydent zapowiedział jednocześnie, że skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. – Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw – powiedział Nawrocki.
W swoim wystąpieniu prezydent podkreślił, że domaga się szybkiego obniżenia cen paliw na stacjach. – W imieniu Polaków stawiam przy tym konkretne oczekiwania: obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej – powiedział Nawrocki.
– Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw. Nie za miesiąc. Nie po następnej politycznej awanturze. Nie za tydzień czy dwa. Paliwo ma być tańsze teraz, a wszystkie te rozwiązania powinny obowiązywać do czasu, gdy ceny nie wrócą do poziomu bezpiecznego dla społeczeństwa. Tego będę się domagał i tego będę w imieniu Polaków pilnował – dodał.
Fala komentarzy po decyzji prezydenta
Decyzja prezydenta wywołała falę komentarzy. Na reakcję premiera nie trzeba było długo czekać. Donald Tusk zapowiedział, że ceny paliw spadną już w najbliższy weekend. – To nie ja wygrałem. Wygrali Polacy, którzy już w weekend zapłacą mniej za paliwa – napisał szef rządu na platformie X.
Konkrety w tej sprawie podał minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. – Ustawa o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych właśnie wpłynęła do RCL. Jeszcze dziś będzie ogłoszona. Oznacza to, że już w weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe. Szacunkowo o około 1,2-1,3 zł na litrze. I po co były te gierki, Panie Prezydencie? – napisał Domański.
Po decyzji prezydenta bardziej znaczącej obniżki domagają się politycy opozycji. Poprzednik Donalda Tuska liczy, że ceny paliw na stacjach osiągną obiecany w kampanii poziom 5,19 zł/l. – Jutro wszyscy na Orlen! Tankujemy po 5,19 zł! Prawda Donaldzie? – zapytał Mateusz Morawiecki, lider Rozwój Plus.
Tankowania po 5,19 zł za litr oczekuje również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. – Ustawa Tuska wprowadzająca nowy podatek podpisana. Tusk nie ma już alibi, nie może przerzucać na nikogo odpowiedzialności. Mamy rekordowe ceny na stacjach, choć przecież ceny ropy wcale rekordowe nie są, a złotówka ma wyższą wartość wobec dolara niż przed laty… Rząd ma wszelkie narzędzia, aby obniżyć ceny choćby od jutra. Czy rano na pylonach zobaczymy 5,19 zł/l paliwa? Wiemy, ile znaczą opowieści Tuska – napisał lider największej partii opozycyjnej.
Rozczarowania decyzją prezydenta nie kryje szef Konfederacji Sławomir Mentzen. – Podatek od nadzwyczajnych zysków, nakładany wstecz, jest w oczywisty sposób sprzeczny z Konstytucją. Bardzo żałuję, że Prezydent poddał się propagandzie Donalda Tuska i zgodził się na ten podatek. Dotknie to Polaków oszczędzających w funduszach będących akcjonariuszami Orlenu, a także samych akcjonariuszy, którzy zostaną obrabowani przez rząd Tuska.Miałem wielką nadzieję, że ten Prezydent będzie chronił Polaków przed podatkami. A wyszło jak zwykle – napisał Mentzen.
Opinia lidera Konfederacji w tej sprawie rozmija się z oczekiwaniami większości Polaków. Dowodzi tego przeprowadzony przed tygodniem sondaż pracowni SW Research dla „Wprost”. Wynika z niego, że aż 63,2 proc. ankietowanych uważa, że prezydent powinien podpisać ustawę o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych. 12,7 proc. respondentów było odmiennego zdania, a 13,6 proc. przyznało, że nie orientuje się w tym temacie. Co dziesiąty badany wskazał odpowiedź “trudno powiedzieć”.













