Sprawę nagłośniła w ubiegłym miesiącu „Gazeta Radomszczańska”. Radny PSL z powiatu radomskiego Wojciech Ślusarczyk niedługo po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego opublikował na Facebooku grafikę z wizerunkiem pierwszej damy Marty Nawrockiej w stroju królowej. Na grafice znalazł się dopisek „A Shrek gdzie?”.

To nawiązanie do słynnej serii filmów animowanych, których bohaterem jest ogr o imieniu Shrek. W pierwszym filmie „Shrek” z 2001 r. główny bohater związał się z księżniczką Fioną, która, jak się potem okazało, sama także w rzeczywistości była ogrzycą.

Grafikę zgłosił do prokuratury jeden z lokalnych przedsiębiorców związany ze stowarzyszeniem OdNowa posła PiS Marcina Ociepy. Według działacza mogło dojść do znieważenia prezydenta i pierwszej damy. Prokuratura wszczęła śledztwo. Śledczy powołali biegłego, który oceniał, czy słowo „Shrek” znieważa prezydenta. 

Zobacz wideo Rok prezydentury Nawrockiego. Kidawa-Błońska: Wydawało mi się, że możemy wymagać więcej

„To sarkazm, ale nie wobec pary prezydenckiej”

– Jeżeli rzeczywiście prokuratorzy w Polsce nie mają poważniejszych tematów, którymi powinni się zająć, to ja im gratuluję – komentował przed kilkoma tygodniami Wojciech Ślusarczyk w rozmowie z „Gazetą Radomszczańską”.

– Przerobiony na postać z bajki wizerunek Marty Nawrockiej był w tamtym czasie umieszczany i udostępniany w sieci przez zwolenników Karola Nawrockiego, którzy zachwycali się wyjątkową atrakcyjnością pary prezydenckiej. W działaniu podejrzanego jest sarkazm, ale adresowany wobec autorów zdjęcia, a nie wobec Marty Nawrockiej i prezydenta Nawrockiego – tłumaczył w rozmowie z „GR” Michał Spólnicki, adwokat Wojciecha Ślusarczyka. 

Sprawa znieważenia Karola Nawrockiego. Nowa decyzja prokuratury

Pod koniec czerwca prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim akt oskarżenia przeciwko działaczowi. Jak informowano w komunikacie, grafika udostępniona przez radnego została uznana jako „deprecjonująca osobę sprawującą urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej oraz jego małżonki”. 

„Podstawą podjętej w sprawie decyzji kończącej postępowanie był zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, między innymi dopuszczona w sprawie opinia biegłego sądowego w dziedzinie lingwistyki kryminalistycznej (…). Przestępstwo publicznego znieważenia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat trzech” – wskazywała Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim.

W sprawie doszło jednak do przełomu. Po ponad dwóch tygodniach od skierowania aktu oskarżenia Prokuratura Rejonowa w Radomsku wystąpiła do sądu o zwrot sprawy. Wniosek prokuratury będzie rozpoznawany na posiedzeniu zaplanowanym na przyszły czwartek 13 sierpnia. 

W środę przed południem zwróciliśmy się do Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim z prośbą o wyjaśnienie, z jakiego powodu śledczy zdecydowali się wystąpić o zwrot akt sprawy i jakie czynności zamierza jeszcze podejmować prokuratura.

Prokuratura przekazała nam jednak w piątek po południu, że na tym etapie nie informuje o szczegółach i okolicznościach tej decyzji. Śledczy nie chcieli też odpowiedzieć, czy planują uzupełniać materiał dowodowy, czy raczej możliwe jest umorzenie tego postępowania. 

Udział