
W ostatnich tygodniach Francja zmagała się z rekordowymi upałami, które do wielu miejsc przeniosły temperatury znacznie przekraczające 40 stopni Celsjusza. Długotrwały gorąc oraz susza sprawiają, że rozległe połacie kraju są skrajnie wysuszone, co sprzyja rozwojowi pożarów. W czwartek od rana strażacy na południu walczą z kilkoma groźnymi zarzewiami.
Wiatr roznosi płomiene. Ewakuowali setki osób
„Od wczorajszego popołudnia nasze siły bezpieczeństwa zostały zmobilizowane do walki z kilkoma dużymi pożarami lasów na południu Francji” – poinformował minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez w serwisie X.
Najgroźniejszy pożar wybuchł w środę w departamentach Herault i Aude, który pochłonął już niemal 900 hektarów. Jest on wciąż aktywny i nie daje się opanować za sprawą silnego wiatru, który w porywach osiąga 70 km/h – podkreślają władze prefektury Aude.
Z powodu zbliżających się płomieni ewakuowano około 200 mieszkańców wsi Pouzols-Minervois oraz Mailhac.
Dym był tak gęsty i duszący, że strażacy kazali nam uciekać – opowiadała agencji AFP jedna z mieszkanek Pouzols.
„Widzieliśmy płomienie na drodze. Wieś była czarna od dymu, to robiło wrażenie” – opisywała sytuację inna mieszkanka miejscowości, Beatrice Bourrel.
Miejscami płomienie sięgały fasad budynków: „Myślałem, że wrócę do spalonego domu. To, że udało się go uratować, jest niesamowite. Strażacy wykonali świetną robotę” – podkreślił 61-letni Laurent Brossault w rozmowie z dziennikiem „Le Parisien”.
Oprócz mieszkańców tych miejscowości ewakuowano również prawie 100 osób z dwóch pól namiotowych w Sainte-Marie-la-Mer i Canet-en-Roussillon w departamencie Pireneje Wschodnie.
Oprócz niemal 900 hektarów w departamentach Herault i Aude spłoneło również 260 hektarów w Lancon-Provence, a w rejonie Rognac 50 hektarów, choć te pożary są już opanowane.
Ponad tysiąc strażaków w akcji. Nie tylko Francuzi
Z ogniem w trzech zalesionych rejonach na południu Francji (Bouches-du-Rhone, Herault i Aude) walczy niemal 1200 strażaków.
A akcji Francuzom pomagają jednostki gaśnicze przysłane z innych krajów. Na miejscu pracuje między innymi 66 strażaków z Rumunii, 34 z Grecji i 13 z Włoch.
Francja niedługo cieszyła się spadkiem temperatur po fali afrykańskich upałów. Od czwartku temperatury na południu znowu mają wzrosnąć i tego dnia oraz w piątek synoptycy z agencji meteorologicznej Meteo France spodziewają się 33-35 stopni w rejonie Morza Śródziemnego.
Podobne wartości na południu kraju mogą się utrzymać również w weekend, a rozległy wyż może podtrzymać gorąc także w przyszłym tygodniu. To oznacza, że sytuacja w kraju raczej się nie poprawi, a wręcz może się jeszcze pogorszyć.
Źródło: „Le Parisien”, AFP, Meteo France
—–













