Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że powstanie nowy zespół parlamentarny do spraw wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym. Oświadczenie na ten temat wygłosił w czwartek (5 listopada) podczas konferencji prasowej. 

– Podjęliśmy inicjatywę, która powinna być zrealizowana w najbliższych dniach, może nawet jutro się to uda, stworzenia zespołu, jest taka instytucja zespołu parlamentarnego, do spraw tych wydarzeń. Tego, co jest niewątpliwym naruszeniem Konstytucji i co jest opisane w Kodeksie karnym i to w tym najsurowszym, 17. rozdziale. To jest art. 127 mówiący o zamachu stanu, zmiana przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczpospolitej Polskiej. Obok tego jest art. 128, który mówi o ataku na organ konstytucyjny – powiedział. 

– Jeżeli chodzi o art. 127, to nawet przygotowanie do tego jest zagrożone karą do 20 lat więzienia, natomiast jeżeli chodzi o zamach stanu sensu stricto, to od 10 lat do dożywotniego więzienia. W drugim wypadku, art. 128, to od trzech do 20 lat więzienia – dodał prezes PiS.

Kaczyński nazwał sędzię Annę Korwin-Piotrowską „uzurpatorką”. – Ona podejmuje decyzje, które w sensie prawnym nie mają żadnego znaczenia, ale są realizowane przy pomocy przemocy – wskazywał.

Przemysław Czarnek: Sposób prymitywny, można powiedzieć radziecki 

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek doprecyzował, że zespół zajmie się zbieraniem dowodów, przygotowywaniem projektów aktów oskarżenia, „które będą proponowane, gdy praworządność wróci”. Jak dodał, nie chodzi jedynie o wydarzenia wokół TK, ale także o „inne zamachy”. 

– Wszystko to będzie zbierane – zapowiedział poseł PiS. – Zespół będzie zajmować się też tym, co gdzieś umyka opinii publicznej, a jednak jest niezwykle ważne. Chcę przypomnieć, że tysiące policjantów zostało w piątek ściągniętych do Warszawy podstępem – powiedział Czarnek.

– Policjanci są trzymani w tragicznych warunkach. Z dnia na dzień są dalej przytrzymywani w Warszawie, przynajmniej byli do wczoraj. Policyjne związki, które zwracały uwagę na tę tragiczną sytuację policji, dzisiaj stawiane są w stan oskarżenia przez organy policji, jeśli chodzi o postępowanie dyscyplinarne – podkreślił. Zdaniem Czarnka służby są wykorzystywane do tego, by „usunąć organ konstytucyjny państwa”.

– Zespół jest otwarty, ponadpartyjny. Nie może ujść na sucho to, co wydarzyło się na oczach całego świata. Nie może ujść na sucho to, co zostało zrobione w sposób prymitywny, można powiedzieć radziecki – zaznaczał Czarnek.

– To wszystko musi mieć swój koniec w sądzie, dlatego że tego wymaga nie tylko sprawiedliwość, ale elementarna zasada zaufania obywatela do państwa i prawa. Polacy dzisiaj nie mają już żadnego zaufania do prawa i państwa, skoro prawnicy, mieniący się być profesorami, konstytucjonalistami, próbują wmówić ludziom, że dwa plus dwa to nie jest cztery tylko pięć albo trzy – skwitował. 

Chaos w Trybunale Konstytucyjnym

30 października na terenie Trybunału pojawiła się policja. Służby podjęły działania w odpowiedzi na pismo sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która zgłosiła potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia sędziów oraz pracowników instytucji, a także ryzyko zakłócenia porządku publicznego.

Trybunał Konstytucyjny poinformował na swojej stronie o zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Zarządzenia dotyczące obu sędziów wydała Anna Korwin-Piotrowska, która – jako sędzia z najdłuższym stażem – zastępuje prezesa Trybunału i kieruje pracami TK.

Prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu, wrócił do kraju. W nocy z piątku na sobotę przybył do siedziby TK. Według świadków miało dojść do przepychanek. 

– W związku z tą gorszącą sytuacją, która miała miejsce, próbą uniemożliwienia wejścia pana prezydenta do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, zostanie także złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 135 Kodeksu karnego, a więc czynnej napaści na prezydenta RP. Nie można dotykać, nie można odpychać, nie można wypychać prezydenta. Tutaj Kodeks karny jest jednoznaczny – mówił szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki. 

Z kolei Prokuratora Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie czynnej napaści na sędziów Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza. Postępowanie obejmuje również podejrzenie „usiłowania wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe Trybunału Konstytucyjnego”.

Śledztwo dotyczące czynnej napaści obejmuje osoby, które uczestniczyły w nocnym wejściu do TK bez odpowiednich uprawnień. Wśród nich są m.in. szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki oraz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki. – Karol Nawrocki oczywiście jest chroniony immunitetem. (…) Uważam, że dopóki jest prezydentem, powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu, więc to nie jest rola prokuratury – skomentował minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. 

3 listopada odbyło się Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego zwołane przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską. Wzięło w nim udział ośmioro sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji, co opisywaliśmy na Gazeta.pl. Korwin-Piotrowska uznała, że ich liczba jest wystarczająca, by zgromadzenie mogło podejmować decyzje. Jak wyjaśniła, Bartłomiej Sochański i Bogdan Święczkowski nie mogą uczestniczyć w obradach z uwagi na wydane zarządzenia o natychmiastowej przerwie w czynnościach służbowych. W przypadku Jarosława Wyrembaka wskazała natomiast na wadliwą procedurę wyboru, która – w ocenie Korwin-Piotrowskiej – wyklucza możliwość udziału sędziego w głosowaniu.

W trakcie posiedzenia Zgromadzenie Ogólne TK zatwierdziło budżet, a także wylosowało składy sędziów potrzebne do przeprowadzenia postępowań dyscyplinarnych wobec Święczkowskiego oraz Sochańskiego. Więcej na ten temat: Korwin-Piotrowska wydała oświadczenie. „Po przemyśleniu tej kwestii doszłam do wniosku”.

Udział