
-
Co to jest Zimna Zośka? Tradycyjna granica
-
Lista warzyw i kwiatów, które zginą przy przymrozkach
-
Dlaczego pomidory i papryka muszą poczekać na koniec Zimnej Zośki?
Co to jest Zimna Zośka? Tradycyjna granica
Zimna Zośka to potoczne określenie 15 maja, czyli dnia imienin Zofii. W ogrodniczej tradycji kończy ona okres tzw. zimnych ogrodników: Pankracego (12 maja), Serwacego (13 maja) i Bonifacego (14 maja). To właśnie w tych dniach w Polsce najczęściej pojawiają się ostatnie wiosenne przymrozki.
Choć brzmi to jak ludowy przesąd, meteorolodzy potwierdzają, że w połowie maja często dochodzi do napływu chłodnych mas powietrza z północy. Nawet jeśli w dzień temperatura przekracza 18-20°C, nocą przy gruncie może spaść do zera lub poniżej. Dla wielu młodych roślin to wyrok. Dlatego Zimna Zośka to dla ogrodników symboliczna granica, po której przekroczeniu można rozpocząć sadzenie bez obaw o plony.
Lista warzyw i kwiatów, które zginą przy przymrozkach
Choć maj bywa ciepły i słoneczny, nocne spadki temperatury mogą być zabójcze dla wielu popularnych roślin. Szczególnie narażone są gatunki ciepłolubne, które nie tolerują chłodu i nie potrafią się szybko zregenerować po przemarznięciu. Jeśli posadzisz je przed Zimną Zośką, ryzykujesz, że jedna zimna noc zniszczy je bezpowrotnie.
Warzywa szczególnie wrażliwe na majowe przymrozki:
-
pomidory – nawet lekki przymrozek powoduje czernienie liści i zahamowanie wzrostu;
-
papryka – bardzo źle znosi chłodne noce, często obumiera po spadku temperatury;
-
ogórki – przemarzają błyskawicznie i rzadko się regenerują;
-
cukinia i dynia – delikatne liście nie wytrzymują temperatur bliskich zera;
-
bakłażan – jeden z najbardziej wrażliwych warzyw ciepłolubnych;
-
fasola – młode siewki giną nawet przy niewielkim przymrozku.
Kwiaty i rośliny ozdobne, które nie lubią chłodów:
-
pelargonie i surfinie – popularne na balkonach, bardzo wrażliwe na chłód;
-
begonie i niecierpki – przemarzają już przy temperaturach bliskich 0°C;
-
cynie, aksamitki i nasturcje – źle znoszą nocne spadki temperatury;
-
dalie i mieczyki – młode pędy łatwo uszkadzają się podczas przymrozków;
-
bazylia – źle reaguje nie tylko na mróz, ale nawet na chłodny wiatr.
Jeśli zależy ci na zdrowym warzywniku i bujnie kwitnącym ogrodzie, lepiej uzbroić się w cierpliwość. Wysadzenie tych roślin po Zimnej Zośce zwiększa ich szanse na szybki start, lepszy wzrost i obfitsze plony.
Dlaczego pomidory i papryka muszą poczekać na koniec Zimnej Zośki?
Pomidory i papryka pochodzą z Ameryki Południowej i Środkowej, dlatego należą do najwrażliwszych na chłód. W naturalnych warunkach rosną w cieplejszym klimacie. Optymalna temperatura dla ich wzrostu zaczyna się dopiero powyżej 12-14°C nocą. Przy spadkach temperatury bliżej zera roślina przeżywa silny stres. Objawia się to słabszym wzrostem, a nawet jego całkowitym zahamowaniem.
Przymrozek uszkadza ich delikatne tkanki, powodując mikrourazy, przez które później łatwo wnikają choroby grzybowe. Nawet jeśli roślina „odżyje”, jej rozwój zostanie trwale opóźniony, a plony będą znacznie mniejsze. Dlatego doświadczeni ogrodnicy wolą poczekać kilka dni dłużej, niż ryzykować cały sezon.
Dlatego bezpiecznym momentem na wysadzanie pomidorów i papryki do gruntu jest okres po Zimnej Zośce, czyli po 15 maja. Nawet wtedy warto jednak sprawdzić prognozy pogody. Temperatury nocne powinny kształtować się powyżej zera. Majowa cierpliwość naprawdę się opłaca. Rośliny w cieplejszych warunkach szybciej się przyjmują, rosną silniej i lepiej owocują.
-
Jak pozbyć się gołębi z balkonu? Sposób na czysty parapet i balkon
-
Słońce czy cień. Jakie kwiaty wybrać na balkon?












