
„To był silny atak – 90 pocisków różnego typu, w tym wiele pocisków balistycznych – w sumie 36. Użyto 600 dronów. Niestety, nie wszystkie pociski balistyczne zostały przechwycone – najwięcej trafień miało miejsce w Kijowie. Kijów był głównym celem tego rosyjskiego ataku” – czytamy we wpisie na koncie Wołodymyra Zełenskiego na serwisie X. Prezydent Ukrainy przekazał jednocześnie, że w wyniku ataku 83 osoby odniosły obrażenia. „Niestety, są ofiary śmiertelne. Składam kondolencje rodzinom i bliskim” – dodał.
Jak przekazał Zełenski, trzy rosyjskie rakiety uderzyły w instalację wodociągową, a kolejne zniszczyły targowisko oraz uszkodziły dziesiątki budynków mieszkalnych i kilka zwykłych szkół. „(Putin – red.) wystrzelił swój Oriesznik w kierunku Białej Cerkwi (miasta w obwodzie kijowskim – red.)” – napisał prezydent Ukrainy.
Zaznaczył, że ważne jest, aby najnowsza fala rosyjskich nalotów nie pozostała bez konsekwencji. Potrzebne są rozwiązania zarówno ze strony USA, jak i Europy oraz innych podmiotów, aby Putin „w końcu wypowiedział słowo 'pokój'” – apeluje Zełenski.
Nocny atak na Ukrainę. Rosja użyła Oriesznika
Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały, że w nocy z soboty na niedzielę armia rosyjska przeprowadziła zmasowany atak kombinowany na obwód kijowski, z wykorzystaniem dronów bojowych oraz rakiet wystrzelonych z powietrza, morza i ziemi. Przeciwnik użył łącznie 600 dronów i 90 rakiet, w tym Oriesznika – przekazano.
Jak potwierdziły Siły Powietrzne, w ramach nalotu jedna rakieta balistyczna średniego zasięgu została wystrzelona z poligonu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim na południowym zachodzie Rosji. Z tego poligonu dwukrotnie wystrzelono Orieszniki w stronę Ukrainy: 21 listopada 2024 w kierunku miasta Dniepr i 8 stycznia 2026 roku w stronę Lwowa.
Rzecznik Sił Powietrznych, płk Jurij Ihnat, potwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że to właśnie za pomocą Oriesznika zaatakowano rejon białocerkiewski, oddalony o około 80-90 km od Kijowa.
Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 604 cele, w tym 55 pocisków i 549 dronów. 19 pocisków rosyjskich prawdopodobnie nie osiągnęło celów; informacje są weryfikowane. Według wstępnych informacji odnotowano trafienia 16 rakiet i 51 dronów w 54 lokalizacjach, a także upadek szczątków zestrzelonych bezzałogowców w 23 lokalizacjach.
W nocnych atakach zginęły co najmniej cztery osoby, a 53 odniosły obrażenia – przekazały lokalne władze. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne w siedmiu z 10 dzielnic miasta.
Wcześniej Zełenski ostrzegał
W sobotę Wołodymyr Zełenski informował, że według danych wywiadowczych, w szczególności z USA i krajów europejskich, Rosja przygotowuje atak na Ukrainę przy użyciu systemu Oriesznik. „Widzimy oznaki przygotowań do wspólnego ataku na terytorium Ukrainy, w tym Kijowa, z użyciem różnych rodzajów broni” – pisał prezydent Ukrainy.
Jak pisał na Gazeta.pl w styczniu bieżącego roku Maciek Kucharczyk, „Oriesznik to rakieta tak zwanego pośredniego zasięgu, czyli zdolna trafić w cele w przedziale od 800 do 5500 kilometrów od wyrzutni. Na takich dystansach i przy prędkościach lotu rzędu wielu tysięcy kilometrów na godzinę (…) bardzo trudno osiągnąć precyzję. Nie może być mowy o podobnej do tej, którą mają na przykład znacznie mniejsze rakiety manewrujące lub bomby naprowadzane. Międzykontynentalna rakieta balistyczna RS-24 Jars, na której ma bazować Oriesznik, ma mieć CEP (Circular Error Probable, czyli standardowa metoda określania celności pocisków) rzędu 120-150 metrów. To oznacza, że statystycznie co druga trafi w takim promieniu od celu. Do skutecznego działania pocisku z ładunkiem jądrowym tyle wystarczy. Konwencjonalny to już inna historia”. Więcej w artykule: „Rosjanie znowu zaatakowali Oriesznikiem. Nowe opakowanie, stare fundamenty, ale może być użyteczny”.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)







![Polacy ocenili Czarnka. PiS powinien zmienić kandydata na premiera? [SONDAŻ] Polacy ocenili Czarnka. PiS powinien zmienić kandydata na premiera? [SONDAŻ]](https://bi.im-g.pl/im/6e/46/1f/z32793966IER,Przemyslaw-Czarnek.jpg)




