Armia izraelska poinformowała w piątek (23 października), że zabiła dwóch Palestyńczyków, którzy zaatakowali punkt kontrolny na południu Zachodniego Brzegu. Zginęło wówczas dwóch izraelskich żołnierzy, a trzech zostało rannych. Wojsko powiadomiło, że rozpoczęto poszukiwania ewentualnych wspólników zamachowców. Miejsce ataku odgrodzono kordonem.
Na nagraniu wideo z miejsca zdarzenia słychać żołnierza, mówiącego, że napastnicy strzelali przez ponad 20 minut – relacjonował portal dziennika „Jerusalem Post”. Serwis Walla przekazał, że atak był najprawdopodobniej wymierzony w żołnierzy znajdujących się w rejonie punktu kontrolnego.
Armia Izraela poinformowała, że „w pojeździe, którym przybyli terroryści, znaleziono dużą ilość amunicji, która miała zostać użyta do przeprowadzenia ataku na większą skalę”. Według izraelskiego wojska napastnicy byli uzbrojeni w karabin M16 i pistolet.
Netanjahu zarządził „całkowite zamknięcie” okupowanego Zachodniego Brzegu
Po incydencie premier Izraela Benjamin Netanjahu odwołał zaplanowane na piątkowy poranek przedwyborcze spotkania partii Likud. Zarządził także „całkowite zamknięcie” okupowanego Zachodniego Brzegu, które ma wejść w życie jeszcze w piątek.
Netanjahu zapowiedział również że siły izraelskie wkroczą do dzielnicy miasta Hebron, w której mieszkali atakujący, i wysiedlą jej mieszkańców. Dodał, że wojsko zastosuje model wcześniej stosowany w obozach dla uchodźców w północnej części Zachodniego Brzegu. CNN opisuje, że doprowadziło to wówczas do przesiedlenia tysięcy Palestyńczyków i ewakuacji całych dzielnic.
„Będziemy chodzić od domu do domu, skonfiskujemy tam również broń, a cała infrastruktura terrorystyczna zostanie zniszczona” – zapowiedział premier Izraela. Według relacji amerykańskiej stacji Hamas pochwalił atak w oświadczeniu, ale nie przyznał się do odpowiedzialności za jego przeprowadzenie.
Do ataku doszło kilka dni przed wyborami parlamentarnymi w Izraelu
Minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gwir wezwał do likwidacji Autonomii Palestyńskiej. „Nie możemy czekać na 7 października (7 października 2023 r. doszło do krwawego ataku organizacji terrorystycznej Hamas na Izrael, co zapoczątkowało wojnę w Strefie Gazy] w Judei i Samarii [na Zachodnim Brzegu – red.). Kolejny konflikt wybuchnie właśnie tam. Musimy działać, zanim będzie za późno. Autonomia Palestyńska musi zostać zlikwidowana i rozbrojona, a jej infrastruktura terrorystyczna – całkowicie wykorzeniona. Nie można bezkarnie przelewać krwi naszych żołnierzy” – napisał Ben-Gwir w serwisie X.
Do ataku doszło zaledwie kilka dni przed wyborami parlamentarnymi w Izraelu, zaplanowanymi na 27 października. Według większości sondaży na czele przedwyborczych notowań znajduje się centrowa partia Prosto (Jaszar), kierowana przez emerytowanego generała Ajzenkota. „Organizacje zajmujące się prawami człowieka ostrzegają, że Netanjahu i jego rząd mogą wykorzystać atak na izraelskich żołnierzy do uzasadnienia zaostrzenia środków przeciwko Palestyńczykom i wzmocnienia swojej pozycji w zakresie bezpieczeństwa przed wyborami” – podkreśla „Guardian”.
Źródło: PAP











