Czy „niebieska fala” Demokratów zatopi Republikanów w Kongresie USA? – śledź relację na żywo na Wyborcza.pl
W wyborach połówkowych do obu izb amerykańskiego parlamentu, czyli do Senatu i Kongresu, które odbyły się 3 listopada, Partia Demokratyczna zdobyła większość mandatów. To stwierdzenie, które można postawić już teraz, zanim spłynęły oficjalne wyniki z wszystkich stanów. W przypadku Senatu pozostały dwa takie stany: dotąd republikańskie Missisipi i Alaska. W przypadku tego drugiego walka jest zacięta, ale na ten moment – po zliczeniu 74 proc. głosów – demokratka Mary Peltola wygrywa z urzędującym senatorem Danem S. Sulivanem stosunkiem 48,2 proc. do 47,9 proc. głosów.
Przydacz: wynik wyborów w USA to memento dla Tuska
Jak na te wyniki zareagował obóz prezydencki, tak mocno sympatyzujący z administracją Trumpa? „Zgodnie z przewidywaniami w wyborach połówkowych w USA wyborcy zdecydowali o zmianie. Wcześniej wygrywali republikanie, dziś demokraci” – napisał na X szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Zapewnił, że Polska będzie kontynuować dobrą współpracę z USA jako sojusznikiem i kooperacja jest we wspólnym interesie.
Dodał, że wynik wyborów w USA to „memento dla Donalda Tuska i jego ludzi”. „Żadna władza nie trwa wiecznie. Po jednej ekipie, przychodzi inna. A państwo musi trwać i prawo musi być przestrzegane. Przyjdzie taki moment, kiedy i w polskim Sejmie wyborcy zdecydują o zmianie. I może to być już całkiem niedługo” – napisał Przydacz.
Natomiast szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki na antenie TV Republika stwierdził: – Byli tacy, którzy przewidywali klęskę Donalda Trumpa, klęskę republikanów. No to się nie odbyło. Republikanie nie wygrali tych wyborów połówkowych, ale nie przegrali ich sromotnie.
Demokraci odbili Teksas
Klęskę partii Donalda Trumpa widać przede wszystkim w kilku stanach, takich jak Teksas. Partia Demokratyczna odebrała republikanom kluczowe urzędy w tym stanie po 32 latach kontroli nad fotelem gubernatora oraz po 38 latach od ich ostatniego zwycięstwa w wyborach do Senatu USA.
Senatorem zostanie były pastor i jedna z bardziej rozpoznawalnych twarzy demokratów – Właśnie odbiliśmy Teksas. Wysłaliśmy wiadomość każdemu multimiliarderowi: siła należy do ludzi! – powiedział James Talarico po ogłoszeniu wyników.
„Niebieska fala” dotarła również do Michigan, w którym wyścig o mandat senatora wygrał Abdul El-Sayed, kandydat Partii Demokratycznej. Zostanie pierwszym muzułmaninem, który zasiądzie w Senacie. – Zbudowaliśmy coś więcej niż zysk na koncie bankowym. Zbudowaliśmy ruch – skomentował swój wynik.
Prezydent USA zapowiedział, że zaakceptuje wyniki wyborów i pogratulował demokratom. Jednocześnie zadeklarował jednak, że będzie wetować ich propozycje.
Bogucki o amerykańskiej bazie w Polsce
Bogucki na antenie Republiki odniósł się także do kwestii tego, czy zmiana układu sił w USA nie zminimalizuje szans na powstanie stałej bazy amerykańskich żołnierzy w Polsce. Szef KPRP odparł, że historia pokazuje, iż „czasami, kiedy zmienia się administracja w Waszyngtonie, zmieniają się również decyzje”.
– Dzisiaj jest zielone światło na to, żeby baza stała czy amerykańscy żołnierze w sposób stały byli na terytorium Polski. (…) Więc tutaj trzeba wykorzystać to okno, ale mijają kolejne miesiące i np. nie mamy ustawy dotyczącej implementacji tych decyzji politycznych czy możliwości rozlokowania wojsk amerykańskich w stałej bazie – mówił Bogucki.


