Nowy prezydent Krakowa Łukasz Gibała rozpoczął urzędowanie od reorganizacji krakowskiego magistratu. Jedną z jego pierwszych decyzji była likwidacja stanowiska Rzecznika Uczniów i Dialogu Szkolnego, które od początku 2025 roku zajmowała 20-letnia obecnie Aleksandra Twaróg.
Zwolnienie bez ostrzeżenia
Zwolniona w środę (4 listopada) urzędniczka podczas konferencji prasowej, którą relacjonował portal KRKnews, poinformowała, że wypowiedzenie – obowiązujące do końca grudnia bez świadczenia pracy – wręczono jej nagle, o godzinie 10.40.
– Odbyło się to bez żadnych rozmów, bez żadnego ostrzeżenia – stwierdziła. Dodała, że nie dano jej szansy na podsumowanie swoich działań i omówienie potrzeb młodzieży, a jej próby umówienia się na spotkanie z nowym prezydentem pozostały bez echa.
Podsumowując dwa lata swojej pracy na stanowisku utworzonym jeszcze za kadencji Aleksandra Miszalskiego, Twaróg zaznaczyła, że podjęła „ponad 80 oficjalnych interwencji” w sprawach uczniów potrzebujących wsparcia. Zgłoszenia dotyczyły bardzo różnych problemów – od kuriozalnego zakazu używania papieru toaletowego wprowadzonego przez jednego z dyrektorów, przez sprawę ucznia zmuszonego do zgolenia głowy, problemy z przemocą rówieśniczą, aż po poszukiwania zaginionej dziewczynki. Była urzędniczka podkreśliła też, że udzieliła młodzieży ponad 100 porad.
Twaróg: byłam najtańszym rzecznikiem
Wśród swoich sukcesów Twaróg wymieniła również potężny wzrost liczby szkolnych rzeczników praw ucznia – z 18 na początku jej kadencji do blisko 60 obecnie. Pochwaliła się także realizacją Krakowskiej Akademii Dialogu Szkolnego (10 warsztatów dla 150 uczniów), przygotowaniem 60-stronicowego skryptu edukacyjnego oraz przeprowadzeniem ankiety o bezpieczeństwie, w której wzięło udział ponad 10 tysięcy uczniów.
Na pytanie o to, czy likwidacja jej funkcji przyniesie miastu realne oszczędności, Twaróg odpowiedziała, że pracowała całkowicie samodzielnie, bez asystentów, i była „najtańszym rzecznikiem” w strukturach samorządowych.
– To była tak naprawdę tylko i wyłącznie kwestia mojej wypłaty, która nie była bardzo wysoka w stosunku do innych pełnomocników czy rzeczników. To była dwa razy mniejsza wypłata niż oni brutto dostawali, więc byłam najtańszym rzecznikiem. Te oszczędności naprawdę nie będą ogromne – argumentowała. Nie chciała jednak ujawnić konkretnych stawek. Danych tych nie podał również krakowski ratusz.
Zdobyła stanowisko dzięki Miszalskiemu?
Samo zatrudnienie Aleksandry Twaróg w Urzędzie Miasta na początku 2025 roku budziło spore kontrowersje. Była bowiem bliską współpracownicą Miszalskiego: gdy był posłem KO, pełniła funkcję jego społecznej asystentki, a w kampanii samorządowej wspólnie postulowali powołanie miejskiego rzecznika uczniów. Kiedy Miszalski został prezydentem, Twaróg wygrała konkurs na to stanowisko. Szybko jednak wyszło na jaw, że pisemny test napisała najgorzej ze wszystkich kandydatów, a stanowisko zawdzięczała zdobyciu kompletu punktów z rozmowy kwalifikacyjnej.
Gibała, wówczas będący radnym, mocno krytykował ten proces, i domagał się, by rozmowy rekrutacyjne były nagrywane i udostępniane publicznie. Były prezydent bronił jednak swojej asystentki, a krytykę nazwał „manipulacją i hejtem”.
Twaróg będzie działać dalej
Mimo utraty stanowiska Aleksandra Twaróg zapowiada, że nie zrezygnuje z działalności na rzecz młodzieży. Już w środę ogłosiła powołanie Fundacji na Rzecz Uczniów i Dialogu Szkolnego, której została prezeską i jedynym członkiem zarządu.
– Mam nadzieję, że mimo usunięcia tego stanowiska, uczniowie będą mogli się do mnie zgłaszać. (…) Stanowisko można usunąć, ale chęć pracy dla uczniów czy dla przedszkolaków w Krakowie nie zostanie usunięta – zapowiedziała i wyraziła nadzieję na kontynuację projektów niezrealizowanych w urzędzie oraz utrzymanie dobrej współpracy z dyrektorami krakowskich szkół.
23 października prezydent Gibała podpisał zarządzenie, zgodnie z którym zlikwidowano sześć założonych za kadencji Miszalskiego departamentów w krakowskim urzędzie. Zarządzenie objęło łącznie 22 osoby – zniesiono 6 departamentów i stanowisko rzecznika ds. przeciwdziałania przemocy. Jak przekazał PAP magistrat, likwidacja tych stanowisk przyniesie miastu ok. 2,3 mln zł oszczędności rocznie.


