-
Krokodyle przetrwały wielkie wymieranie sprzed 66 mln lat dzięki ścisłemu przywiązaniu do określonych stref klimatycznych i wysokich temperatur.
-
Zamiast adaptować się do ekstremalnych zmian klimatu, krokodyle przesuwały swoje siedliska w stronę równika lub biegunów, by utrzymać optymalną temperaturę ciała w przedziale 26-30 stopni Celsjusza.
-
Przetrwanie gatunku ułatwiły również biologiczne zdolności do przetrwania trudnych warunków, takie jak uśpienie w norach czy umiejętność zakopywania się w mule podczas suszy.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Woda nie uratowała przecież mozazaurów, ichtiozaurów czy plezjozaurów – one także wymarły i życie w środowisku wodnym nie miało nic do rzeczy. Krokodyle zaś przetrwały. Dzisiaj nie są tak liczne i różnorodne jak kiedyś, gdy krokodyle osiągały rozmaite formy i wielkości. Mamy jednak sporo ich gatunków na wielu kontynentach, takie jak krokodyle właściwe, aligatory, kajmany czy oryginalnie wyglądające gawiale o wąskich pyskach.
Wiemy, że krokodyle są zwierzętami niezwykle wytrzymałymi. Mają kapitalny układ odpornościowy, który pozwala im radzić sobie z zakażeniami i zranieniami. To odpowiedź na pokarm, jaki zjadają i w jakim robią to środowisku. Zmiennocieplność tych gadów pozwala im długo obywać się bez pokarmu i cierpliwie, całymi godzinami czatować na zdobycz. Zarazem złożony jak na gady układ krwionośny i budowa serca dają im dużą wydolność. Układ pokarmowy krokodyli zawiera silne kwasy, które pozwalają rozpuścić i strawić niemal wszystko, w tym włosy, kości, kopyta.
To są argumenty za przetrwaniem, ale jest coś jeszcze, co okazało się w wypadku krokodyli decydujące. To ich przyzwyczajenia i coś, co pozornie wydaje się słabością.
Klimaty nie lubią chłodu i takich stref klimatycznych
Otóż dzisiejsze, ale i kopalne krokodyle stronią od chłodu. Niemal nie ma ich i nie było w strefie klimatu umiarkowanego. Jedynie aligatory żyją na terenie południowych Stanów Zjednoczonych oraz w Chinach. Na pozór to problem, ale krokodyle obróciły go na swoją korzyść.
Naukowcy śledzili zasięg geograficzny krokodyli na przestrzeni całej ich historii, opierając się na drzewie ewolucyjnym obejmującym ponad 400 wymarłych i żyjących gatunków. Wykorzystali dane z tysięcy skamieniałości i zapisów geograficznych współczesnych krokodyli. Wyniki przedstawia „Science Advances, otwiera się w nowym oknie„.
Czytamy tam, że krokodyle to ikoniczne termofile. Są ściśle związane z wysoką temperaturą otoczenia i fatalnie znoszą chłód. Przez ponad 250 mln lat istnienia na Ziemi cała linia ewolucyjna archozaurów związana z krokodylami doświadczała poważnych zmian klimatycznych i wielkich wymierań. Przetrwała.
Krokodyle mają ścisłe preferencje co do temperatury
Badania wskazują na to, że preferencje krokodyli dotyczące temperatury i opadów utrzymywały się zawsze w ścisłych granicach. Optymalna temperatura u przodków tej grupy wynosiła około 23 stopni Celsjusza, a u żyjących linii krokodyli temperatura mieści się w przedziale od 26 do 30 stopni. Krokodyle potrafiły regulować swoje funkcje życiowe w taki sposób, by tej temperatury poszukiwać. Przesuwały się na inne szerokości geograficzne, by zawsze znaleźć odpowiednie.
„Zamiast nieustannie przystosowywać się do zmieniających się warunków klimatycznych, krokodyle zmieniały swoje rozmieszczenie w kierunku biegunów w cieplejszych okresach i cofały się w kierunku równika w chłodniejszych” – wyjaśnia to Alfio Alessandro Chiarenza, paleontolog kręgowców z University College London.

To pozwoliło im nie tylko przetrwać, ale rozwijać formy odpowiednie dla różnych terenów, od gigantycznych kilkunastometrowych olbrzymów po krokodyle wielkości niedużych piesków, od morskich zwierząt po typowo lądowe.
Krokodyle znalazły dogodne miejsca po zagładzie
Jak twierdzi Alfio Alessandro Chiarenza, podczas uderzenia asteroidy 66 mln lat temu doszło do gwałtownych zmian klimatycznych, zabójczych dla wielu grup zwierząt. „We wszystkich testowanych przez nas scenariuszach, poza najbardziej ekstremalnymi, w regionach tropikalnych i subtropikalnych panowały warunki klimatyczne sprzyjające” krokodylom – powiedział.
Niektóre populacje mezozoicznych krokodyli przetrwały zatem w pobliżu równika i w strefie subtropikalnej, gdzie warunki klimatyczne mieściły się w granicach ich tolerancji na temperatury. Dinozaury nie miały takiej zdolności. Warto też pamiętać, że krokodyle są w stanie przetrwać trudne warunki także w czasie uśpienia. Na przykład współczesne krokodyle mogą kopać nory lub zakopywać się w stwardniałym mule podczas silnych susz, spowalniając bicie serca i oddech. Dinozaury czy ichtiozaury także tego nie potrafiły.













