W niedzielę 1 listopada TV Republika poinformowała, że przed cmentarzem na Służewcu w Warszawie policja „został zatrzymany” mąż telewizyjnej prezenterki Danuty Holeckiej. „Powodem brutalnej interwencji, zakończonej zakuciem w kajdanki i powaleniem na ziemię, było… nieprawidłowe parkowanie. Do poszkodowanego w efekcie trzeba było wezwać karetkę pogotowia” – podano w artykule.
Do sprawy odniosła się tego samego dnia w mediach społecznościowych Komenda Rejonowa Policji Warszawa II. Potwierdzono, że przyczyną interwencji było naruszenie przepisów ruchu drogowego przez mężczyznę.
„Kierujący samochodem wjechał w obszar objęty znakiem B-1 „zakaz ruchu w obu kierunkach”, obowiązującym w związku z czasową zmianą organizacji ruchu w pobliżu cmentarza. Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się” – przekazali funkcjonariusze.
Jak dodano, „w trakcie czynności mężczyzna zgłosił złe samopoczucie”. „Policjanci wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego”. Policja podkreśliła, że interwencja „nie miała żadnego związku z tożsamością pasażerów samochodu ani wykonywaną przez nich działalnością zawodową”.
Interwencja wobec męża Danuty Holeckiej. Reaguje biuro RPO
Sprawę skomentowała też rzeczniczka resortu spraw wewnętrznych i administracji Karolina Gałecka. Podkreślała, że „mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia”.
„Został więc zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę, pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją” – zaznaczyła.
W poniedziałek do sprawy odniosło się biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.
„Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do Komendanta Stołecznego Policji o przedstawienie informacji dotyczących zdarzenia, podstaw faktycznych i prawnych interwencji, w tym podstaw do stosowania środków przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek, a także informacji o biegu czynności wyjaśniających” – przekazano w krótkim komunikacie.


