Gospodarstwo Tomasza Harasima oddalone jest niecałe 500 metrów od miejsca, gdzie planowana jest budowa fermy drobiu. Rolnik już dziś obawia się uciążliwego sąsiedztwa – hałasu, smrodu, szkodników.
Podobne obawy ma funkcjonujaca w gminie Sidra „Fundacja Rozwoju”. Organizacja chce zbudować w zabytkowym dworku Eynarowiczów Centrum Usług Lokalnych oraz – tuż obok – 12 tzw. mieszkań wspomaganych dla osób z niepełnosprawnościami.
Ferma ma powstać zaledwie 1,5 km od tej inwestycji. Wątpliwości związane z lokalizacją fermy drobiu mają rodzice przyszłych pensjonariuszy. „Fundacja Rozwoju” oraz „Towarzystwo Ochrony Przyrody Lokalnej” zwracają uwagę na jeszcze jedną rzecz: bliskie sąsiedztwo fermy drobiu z rzeką Sidrą.
W rzece stwierdzono obecność skójki gruboskorupowej, ściśle chronionego skorupiaka. Protestuja tez lokalni plantatorzy. Piotr Zieziula ma ekologiczną hodowlę borówki. Od przyszłej fermy ma go dzielić 1400 metrów.
„Wszystkie uwagi zebrane na etapie udziału społeczeństwa w przedmiotowej sprawie zostały wnikliwie przeanalizowane i przekazane organom opiniującym oraz organom uzgadniającym do weryfikacji” – informuje gmina Sidra.
Mieszkańcy podkreślają, że wykorzystają wszystkie prawne możliwości aby zatrzymać inwestycję.
Reportaż Marcina Szumowskiego opracowany dla serwisu Zielona Interia.













