– Kilka dni temu rozmawiałem z Władimirem Putinem na temat zakończenia wojny w Ukrainie, co, jak sądzę, jest coraz bliżej. Swoją drogą, być może jesteśmy teraz bliżej porozumienia niż kiedykolwiek wcześniej – powiedział Trump w rozmowie z mediami. Prezydent USA już w przeszłości wielokrotnie deklarował, że zakończenie wojny jest blisko.
Wymiana ognia między Rosją a Ukrainą. Trump: Jesteśmy bliżej porozumienia
Specjalny wysłannik Trumpa Steve Witkoff w ostatnich dwóch dniach spotkał się z przywódcami Ukrainy i Rosji. Ocenił, że rozmowy były konstruktywne i zapowiedział dalsze negocjacje na niższym szczeblu. Przyznał jednak, że wciąż potrzeba wiele pracy do wykonania.
– Negocjujemy z Rosją, aby zakończyć wojnę w Ukrainie. Jesteśmy też całkiem zadowoleni z tego, że Rosja nie zaangażowała się w konflikt z Iranem – podkreślił Trump.
Tymczasem Rosja dokonała w czwartek (22 października) nad ranem kolejnego ataku rakietowego na Kijów, a Ukraina wysłała w nocy setki dronów w kierunku Moskwy. Większość z nich miała zostać zestrzelona – poinfomował Reuters, powołując się na lokalne władze.
Jak podały władze ukraińskiej stolicy, w rezultacie rosyjskiego ataku 15 osób zostało rannych. Rosjanie uszkodzili infrastrukturę metra na Moście Południowym na Dnieprze, utrudniony został ruch kołowy. Atak nastąpił krótko po wcześniejszym uderzeniu Rosji w środę wieczorem, w rezultacie którego 6 osób zostało rannych.
W ataku Rosji na rejon Charkowa, na północnym wschodzie Ukrainy zginęła 1 osoba, a 4 zostały ranne – przekazał na Telegramie gubernator obwodu Ołeh Syniehubow. Lokalne władze poinformowały, że siły rosyjskie atakowały również w rejonie Kremieńczuka i Połtawy. Kremieńczuk to jeden z największych ośrodków przemysłowych Ukrainy, są tam także największe rafinerie naftowe.
Według mera Moskwy Siergieja Sobianina do rejonu rosyjskiej stolicy wystrzelono około 630 dronów, z których większość została zestrzelona. W mieście Lipieck znajdującym się ok. 400 km na południe od Moskwy drony uderzyły w budynek mieszkalny i przychodnię – przekazał szef lokalnych władz Igor Artamonow.
Rosja uwolniła więzionego Amerykanina. Trump: Bardzo rzadkie
W środowym (21 października) wpisie w serwisie X Witkoff przypomniał też, że podziękował Putinowi za uwolnienie przetrzymywanego od 4 lat Amerykanina Stephena Hubbarda. Jego wypowiedź w Petersburgu, w której chwalił Putina jako „humanitarystę” i dziękował za sprzedaż oleju napędowego, wywołała falę krytyki, w tym ze strony republikańskich polityków.
Trump, pytany o słowa Witkoffa, odparł: – Cóż, myślę, że można tak powiedzieć w tym konkretnym przypadku – w kontekście uwolnienia człowieka, który sądził, że spędzi resztę życia w więzieniu. Ale nie chciałbym wypowiadać się na ten temat ani w jedną, ani w drugą stronę.
Trump w rozmowie z dziennikarzami przypomniał, że podczas niedawnej rozmowy telefonicznej poprosił Putina o wypuszczenie więzionego Amerykanina. Poinformował, że USA nie dały Rosji niczego w zamian, co, jak ocenił, „jest bardzo rzadkie”. Zasugerował jednak, że gdyby podjął pewne działania, do których namawiały go niektóre osoby, Hubbard nie byłby na wolności. Możliwe, że miał na myśli sankcje na Rosję przewidziane w ustawie imienia Lindseya Grahama. W ubiegły piątek (16 października) Trump ogłosił, że odstępuje od nałożenia tych nowych restrykcji.
– Słyszałem, że Stephen jest w całkiem dobrej kondycji. Wiele przeszedł. Jest najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Nie sądził, że do tego dojdzie. Było to dla niego ogromnym zaskoczeniem – dodał Trump.
Hubbard, emerytowany nauczyciel z amerykańskiego stanu Michigan, został zatrzymany przez Rosjan w kwietniu 2022 r. w ukraińskim Iziumie. W październiku 2024 r. skazano go na blisko siedem lat więzienia za udział w walkach po stronie Ukrainy jako najemnik.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)


