Do rosyjskiego ataku na miejscowość Komyszuwacha w obwodzie zaporoskim doszło w poniedziałek (2 listopada). Jak informował wtedy prezydent Wołodymyr Zełenski, od rana miejscowość była „wielokrotnie bombardowana z powietrza”.
„Uderzenia spadły na szkołę wykorzystywaną do celów humanitarnych – wydawano tam pomoc dla ludności. Po pierwszym zrzucie bomb nastąpił kolejny atak – tym razem z użyciem dziewięciu ładunków – wymierzony bezpośrednio w schron, w którym ukrywali się ludzie” – podawał ukraiński przywódca.
Atak w obwodzie zaporoskim. Zełenski: Potwierdzono śmierć 40 osób
Z początkowych doniesień wynikało, że zginęło 18 osób. Niemal z każdą kolejną informacją liczba ofiar śmiertelnych rosła. W środę (4 listopada) prezydent Ukrainy przekazał, że potwierdzono śmierć 40 osób.
„Niestety, niektórych ciał nie udało się jeszcze zidentyfikować. Składam kondolencje rodzinom i bliskim ofiar. Pod gruzami może wciąż znajdować się ponad 30 osób” – przekazał na portalu X Wołodymyr Zełenski.
„Niestety, reakcja świata na ten szaleńczy atak jest bardzo niewielka. A przecież ten czyn – podobnie jak tysiące innych zbrodni wojennych, których Rosja dopuściła się wobec Ukrainy i Ukraińców – wymaga zdecydowanej odpowiedzi. Zło zawsze posuwa się dalej, jeśli pozostaje bezkarne. Liczymy na reakcję – Ukraina właśnie teraz potrzebuje wsparcia w zakresie obrony powietrznej. Jestem wdzięczny partnerom, którzy podejmują takie kroki” – zaznaczył polityk.
„Naruszenie fundamentalnych zasad prawa humanitarnego”
„Atak, w którym kilka bomb szybujących uderzyło w budynek szkoły w Komyszuwasze w obwodzie zaporoskim miał miejsce rano, gdy ludność cywilna zebrała się, aby otrzymać pomoc humanitarną. Władze lokalne ogłosiły dystrybucję pomocy humanitarnej dzień wcześniej w mediach społecznościowych, które ma blisko 5000 subskrybentów, informując, że dystrybucja odbędzie się w szkole między godziną 10:00 a południem” – wskazywała we wtorkowym oświadczeniu Misja obserwacyjna ONZ ds. praw człowieka na Ukrainie.
– Albo rosyjskie siły zbrojne wiedziały o trwającej dystrybucji pomocy humanitarnej, albo nie podjęły nawet najbardziej podstawowych kroków, aby dowiedzieć się, co dzieje się w wiosce, którą planowały zaatakować. W obu przypadkach atak ten wydaje się naruszać najbardziej fundamentalne zasady międzynarodowego prawa humanitarnego – komentowała szefowa misji Danielle Bell.
W komunikacie zaznaczono, że przed poniedziałkowym atakiem bomby szybujące w tym roku zabiły w Ukrainie co najmniej 478 cywilów i zraniły 2667. „Bomby szybujące to duże bomby wystrzeliwane z samolotów myśliwskich. Są wyposażone w skrzydła, a czasami w systemy naprowadzania, które pozwalają im szybować na odległość do 100 kilometrów od miejsca startu. Rosyjskie siły zbrojne rozpoczęły używanie tej broni w 2023 roku, również na terenach zaludnionych” – wyjaśnia misja ONZ.


