W drugiej połowie października lasy Beskidu Niskiego stały się celem zorganizowanych grup grzybiarzy z Rumunii. 21 października regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie wydała w tej sprawie komunikat, bo – jak twierdzi urząd – grupy penetrujące nasze lasy wywołują obawy rodzimych zbieraczy, którzy przez kilka dni zgłaszali obecność grzybiarzy spoza Polski.
„To kilkudziesięcioosobowe grupy koczujące często na leśnych parkingach i polach biwakowych. Penetrują lasy poruszając się tyralierą. Samochody na rumuńskich rejestracjach rozwożą ich o świcie, by po południu zabierać razem z „urobkiem”. Grzyby są na miejscu obierane, segregowane, układane w skrzynkach i eksportowane poza granice kraju” – brzmiał komunikat regionalnej dyrekcji LP.
Dyrekcja w Krośnie odniosła się też w komunikacie do informacji medialnych związanych z agresją rumuńskich przybyszów wobec lokalnych mieszkańców. „Do mediów docierają sygnały o >>straszeniu<< polskich grzybiarzy, >>wymuszaniu<< na nich grzybów, jednak nie znajdują one potwierdzenia w formalnych zgłoszeniach” – czytamy. Funkcjonariusze policji, Straży Granicznej, Straży Leśnej i Służby Celno-Skarbowej przeprowadzili kontrole w miejscach, w których obozowali grzybiarze z Rumunii.
Policja skontrolowała grzybiarzy. „Siedem wykroczeń”
Dziś policja przekazała więcej danych o przeprowadzonych działaniach. Jak powiedziała w TVP Info mł. asp. Sara Bania-Nowak z policji w Krośnie, wylegitymowano blisko 250 osób, skontrolowano ponad 60 pojazdów i ujawniono siedem wykroczeń.
– Wspólne działania były ukierunkowane na sprawdzenie legalności ich pobytu na terenie Polski, przestrzeganiu przez nich przepisów porządkowych, przepisów w ruchu drogowym, a także pod kątem osób poszukiwanych – przekazała Bania-Nowak.
Interwencje przeprowadzano w związku z takimi wykroczeniami jak zaśmiecanie terenu i nieuprawniony wjazd do lasu pojazdami, z których część była w złym stanie technicznym. Efektem tych działań był, jak podkreśla policja, znaczący spadek liczby samochodów przewożących cudzoziemców w ostatni weekend.
Przypomnijmy, że zgodnie z polskim prawem, za nieuprawniony wjazd pojazdem silnikowym, motorowerem lub zaprzęgiem do lasu grozi mandat karny w wysokości do 500 zł (oraz 3 do 6 punktów karnych), a w przypadku skierowania sprawy do sądu grzywna może wynieść nawet do 5 tys. zł. Jeśli wjazd połączony jest ze zniszczeniem ściółki lub roślinności, także wówczas kara może wzrosnąć.


